poniedziałek, 25 lipca 2011

Psychologia gry

     Bardzo wielu graczy ignoruje aspekty psychologiczne, które są również bardzo ważne podczas gry na zakładach. Ludzie poświęcają sporo swojego czasu na wyszukanie odpowiednich spotkań, na rozpracowanie ich, można by powiedzieć, pod względem technicznym. Przeglądając fora tematyczne, fora klubowe, wypowiedzi trenerów, informacji o kontuzjach, archiwalne wyniki drużyn itd. Jednakże w momencie sfinalizowania transakcji czyli w Naszym wypadku obstawienia danego meczu, tracą z oczu bardzo ważny element jakim jest kontrola nad własnymi emocjami. Większość albo się skręca z nerwów albo wpada w zachwyt podczas śledzenia wyniku danego meczu. Takie osoby, skoro nie potrafią nad własnymi emocjami nie potrafią tym bardziej panować na własnymi finansami.
Warto by się zastanowić nad pytaniem: Dlaczego tak wielu ludzi traci pieniądze grając na zakładach sportowych lub działając na platformie Betfair ?? Według mnie odpowiedź na to pytanie jest prosta: zbyt emocjonalna i nieprzemyślana gra.

      Dla bardzo wielu początkujących graczy, gra na giełdzie wydaje się dość łatwym sposobem na pomnożenie kapitału. Tym bardziej jeśli ktoś na początku swojej drogi odnosi dość szybko sukces, zaczyna uważać się za niezwyciężonego. Wówczas zaczyna podejmować zbyt duże ryzyko aby jeszcze szybciej osiągnąć sukces finansowy, i gdy opamiętanie nie przychodzi w porę, często traci swoje całe pieniądze.
    Częstym sposobem myślenia z jakim się spotkałem, było twierdzenie, że dany gracz ma za mało pieniędzy na grę i dlatego przegrywa. Prawda jest taka, że jeśli ktoś nie potrafi odpowiednio zarządzać małym kontem to tym bardziej nie poradziłby sobie z dużym kapitałem. Jeżeli ktoś niechlujnie zarządza swoimi finansami i podejmuje nadmierne ryzyko to i tak przegra prędzej czy później.


niedziela, 24 lipca 2011

Błąd hazardzisty

     Wielu ludzi poszukuje sposobu na zwiększenie swoich dochodów, polepszenie sytuacji materialnej itd. Na moim blogu opisuję jeden ze sposobów na zwiększenie zasobności swojego portfela. Niestety można by metaforycznie powiedzieć iż droga ta jest pełna zakrętów i pułapek czekających na potencjalnych graczy na platformie Betfair, lub parających się grą na zakładach sportowych. Niestety bardzo wiele osób popada w pułapkę i popełnią tzw "błąd hazardzisty". Polega on głównie na przekonaniu, że po trzech lub czterech następujących po sobie stratach, porażkach ludzie wierzą, że następny zakład, transakcja przyniesie zysk lub wygraną. Zawodowi gracze obstawiają więcej w czasie dobrej passy a mniej w czasie złej. Natomiast przeciętny gracz robi dokładnie na odwrót: po kilku porażkach z rzędu obstawia coraz więcej podnosząc stawkę natomiast po serii wygranych obniża ją.

     Można w bardzo łatwy sposób przedstawić na przykładzie jak ważne jest dobre stawkowanie, czyli odpowiednie zarządzanie swoim kapitałem. Przypuśćmy że mamy do dyspozycji okrągłą sumkę - 1000 funtów. Gramy trzy pierwsze zakłady po 100 funtów każdy i okazuje się, że przegrywamy. Nie jest to rzadkie zjawisko, 3 przegrane z rzędu. Wielu ludzi myśli w takiej sytuacji, że skoro przegrali 3 razy z rzędu to ich szanse na wygraną są większe, i decydują się postawić na kolejny zakład 300 funtów, tak aby w wypadku wygranej odrobić szybko stratę. Niestety przegrana, pozostaje kapitał 400 funtów i w tym wypadku szanse na odegranie są naprawdę małe.

     Dlatego ja w swojej grze wykorzystuję stawkowanie procentowe. Gram od 2-3% max swojego banku przeznaczonego na grę, dzięki temu gdy wygrywam to automatycznie moja stawka wzrasta gdyż dzięki wygranym mój bank się powiększa, natomiast gdy przegrywam bank maleje więc i stawka maleje. Pozwala mi to przetrwać czarną serię naprawdę wielu porażek z rzędu, które uwierzcie zdarzają się każdemu.

środa, 13 lipca 2011

Sposób gry

     Nadszedł chyba już czas żebym przedstawił, mniej więcej chociaż, czym chciałbym się dzielić z czytelnikami tego bloga. Mój sposób gry nie jest odkrywczy, nie jest ekstra, super środkiem ale wierzę, że przy zachowaniu kilku podstawowych zasad przyniesie on pozytywne rezultaty w postaci dodatniego bilansu.

1. Kapitał
- na grę swoim sposobem mam zamiar przeznaczyć 400j. Tak mam zamiar nie operować konkretną walutą a "jednostkami". Wydaje mi się to takie bardziej neutralne. Nie powinno mieć zresztą większego znaczenia dla czytelnika na jaką walutę przeliczam "jednostkę", wszelkie podsumowania i tak będą podawane również w procentach. To myślę jest najlepszy i najbardziej profesjonalny sposób podawania dochodów.

2. Wydarzenia sportowe
- w swoich propozycjach dla czytelników skupiał się będę tylko i wyłącznie na meczach piłkarskich

3. Rynki
- dochodzimy do sedna sprawy, tak jak już wspomniałem we wcześniejszym poście, moją uwagę skupię przede wszystkim na Wyniku do przerwy. Głównie chodzi mi o granie przeciwko wynikowi 0:0. Czyli interesuje mnie tylko pierwsza połowa meczu i typ zakładów Nie wygra

4. Ryzyko
- bardzo ale to bardzo ważny element gry, na razie powiem tylko, że moje zobowiązanie na pojedyncze spotkanie będzie oscylowało w granicach 2,5% - 3% posiadanego budżetu. Jeżeli będę grał danego dnia 2 lub więcej meczy to procent dla każdego meczu będzie liczony od całości budżetu posiadanego danego dnia. Przykładowo jeśli podam na jutro dwie propozycje meczy do grania to dla obydwu zobowiązanie procentowe będzie liczone od budżetu posiadanego czyli 400j na dzień dzisiejszy. Mam nadzieję, że wyraziłem się dość jasno.

5. Propozycje
- będę się starał aby każda propozycja z mojej strony publikowana była na blogu najpóźniej na 5 godzin przed rozpoczęciem spotkania. Nie obiecuję, że będą się one pojawiać co dziennie. Uzależnione to będzie od oferty i oczywiście od mojej oceny danego meczu.

6. Narzędzia
- przy doborze spotkań posiłkuje się, jak zresztą wielu graczy, różnymi statystykami piłkarskimi, seriami danych drużyn, ich nastawieniem, wypowiedziami trenerów itp itd

     Zdaję sobie sprawę, że taki sposób gry nie ma nic wspólnego z tradingiem, a przecież głownie pod tym kątem opisuje się Betfair, ale stwierdziłem przeglądając kilkanaście blogów w sieci, że właściwie każdy taki blog polega niejako na chwaleniu się wyłącznie swoimi dokonaniami, jak już jest po wszystkim, czyli jak dane wydarzenie piłkarskie się odbyło. Nie neguję tego bo na pewno z każdej takiej lekcji można wyciągnąć jakieś wnioski jednak uznałem, że moja wersja będzie nieco inna. Poprzez swojego bloga chciałbym udowodnić, że przy żelaznej dyscyplinie i dobremu doborowi spotkań można zarabiać na platformie zakładów sportowych, jaką jest Betfair.
     Co jakiś czas również, oprócz propozycji, będą się pojawiały na blogu wpisy na tematy związane z
zarządzania kapitałem, podejmowaniem ryzyka, może trochę o psychologii, która również jest ważnym czynnikiem podczas obstawiania wydarzeń sportowych.

Z czym to się je...czyli zakład "Nie Wygra"

     Jak sam tytuł wskazuje, w tym poście chciałbym czytelnie i zrozumiale wyjaśnić to jakże magiczne słówko dla każdego początkującego gracza na platformie Betfair a mianowicie Nie Wygra czyli w języku angielskim LAY. Wcale się nie dziwie, że wielu osobom, które dopiero co raczkują w tym temacie właśnie ten zakład sprawia najwięcej problemów i jest, przy najmniej na początku, tak trudny do załapania. Związane to być może głównie z tym, że nie spotykamy się teoretycznie z takim typem zakładów u innych bukmacherów. Właściwie to taka opcja - Nie Wygra - zarezerwowana jest dla tych, którzy kursy wystawiają czyli oddsmakerów. Ale jako, że tym właśnie różni się giełda sportowa od zwykłego bukmachera, w Betfair to zwykły gracz ma możliwość wystawienia własnego kursu na dane zdarzenie.
Najlepiej zobrazować to na konkretnym przykładzie, czyli na dzisiejszym meczu eliminacyjnym Ligi Mistrzów Skonto Ryga - Wisła Kraków.

Na obrazku powyżej przedstawiony jest wygląd całego rynku o nazwie Wynik do przerwy ,jak się okaże w kolejnych moich postach na blogu to właśnie ten rynek najbardziej mnie interesuje, dlatego też postanowiłem właśnie na jego przykładzie pokazać zasadę obstawiania typu - Nie Wygra.
Jak widać na rynek ten składa się w sumie 10 zdarzeń czyli konkretnych wyników typu 0:0, 1:0, 1:1 jakie to mogą paść w pierwszej połowie meczu. To co będzie się działo po zakończeniu I połowy spotkania już Nas nie interesuje.
Skupmy się konkretnie na Wyniku do przerwy np: 0:0. Jako gracze mamy dwie opcje do wyboru:
- jeśli uważamy, że mecz po pierwszej połowie zakończy się wynikiem 0:0 to klikamy w niebieskie pole - Wygra - obecnie kurs wynosi 2.98 i stawiamy określoną przez Nas stawkę. Jest to najprostszy zakład, dostępny u każdego bukmachera.
- natomiast jeśli uważamy, że w pierwszej połowie padnie przynajmniej jedna bramka i nie zakończy się ona wynikiem 0:0, klikamy na różowe pole przy tymże wyniku w kolumnie Nie Wygra
Pokaże nam się menu po prawej stronie ekranu:
W miejsce Twoja Wygrana wpisujemy kwotę, którą teoretycznie zamierzamy wygrać (zakreślone czerwonym flamastrem) obok natomiast pokazuje się pod nazwą Zobowiązania kwota, którą ryzykujemy (niebieski prostokąt).
Czyli żeby wygrać 10 funtów w tym przypadku potrzeba zaryzykować 21. Jeżeli pierwsza połowa meczu zakończy się wynikiem 0:0 to przegramy 21 funtów, natomiast jeśli padną jakiekolwiek bramki to Nasz zakład okaże się zwycięski i Nasze konto powiększy się o sumę 10 funtów pomniejszoną o 5% prowizję czyli dokładnie 9.50.
     Zasada stawiania zakładu typu Nie wygra ma się analogicznie tak samo na każdy rodzaj rynku. Jeżeli chcielibyśmy obstawić coś rynku zwycięscy spotkania i dalibyśmy zakład Nie Wygra po kursie 1.7 na Wisłę (czyli na to, że Wisła nie wygra) to tak jakbyśmy zagrali u standardowego bukmachera opcję 1X. To samo moglibyśmy uzyskać grając jednocześnie dwa zakłady Wygra na Skonto Ryga oraz Wygra na remis, odpowiednio dobierając stawki. Tak więc teoretycznie nie ma takiego zakładu Nie Wygra (LAY), którego nie moglibyśmy uzyskać odpowiednio dobierając stawki na pozostałe opcje i typując zakłady Wygra (BACK)