Zapewne wielu z Was dobrze wie co kryje się pod terminem - progresja. Wiem również, że system ten ma zarówno zwolenników jak i przeciwników. Akurat tak się składa, że ja należę ewidentnie do tych drugich. Zdaję sobie sprawę, że w internecie można znaleźć wiele różnych miejsc gdzie zachwala się grę progresją, wiem również że powstały różne modyfikacje. W poście tym skupię się jednak na chyba najbardziej znanej odmianie progresji czyli na podwajaniu stawek w celu zrekompensowania strat. Chodzi w tym o to, że kiedy poniesiemy stratę system ten każe nam postawić dwukrotnie większą kwotę w celu "odegrania się".
Sposób ten jest bardzo często wykorzystywany podczas gry w kasynie. Jeżeli na przykład gracz przegra na ruletce 1 funta to w następnej kolejce podwaja stawkę do 2 funtów. Jeżeli tym razem uda mu się wygrać to wraca do stawki podstawowej, natomiast jeżeli przegra to znowu musi podwoić stawkę tym razem stawiając już 4 funty. Jeżeli wygra osiąga zysk 1 funta w razie porażki podwaja stawkę do 8 funtów. Kiedy gracz cały czas podczas porażek będzie podwajał stawkę to wygrana pokryje wszystkie straty i przyniesie zysk pierwotnej stawce. Wielu osobom wydaje się, że jest to idealny sposób na duże zyski. Spory wpływ na popularność tego systemu ma wiara, że przecież pech nie trwa wiecznie i kiedyś trzeba wygrać. Jednak wielu przekonało się również, że nie są niczym nadzwyczajnym czarne serie wynoszące po kilkanaście albo i więcej nietrafionych decyzji. Dla mnie nie jest to najlepszy sposób na zarządzanie swoimi pieniędzmi.